Ćwiczenia dykcyjne

Każdy z nas chce mówić pięknie, poprawnie, mieć dobrą dykcję, oto kilka zabawnych połączeń wyrazowych, które pomogą usprawnić nasz aparat artykulacyjny. 

Spróbuj przeczytać na głos zamieszczone poniżej zdania,  dbaj o to, żeby każda głoska pięknie wybrzmiała - nie mamrocz, nie bełkocz. Możesz spróbować się nagrać, albo poproś kogoś, żeby cię wysłuchał.

Połamania języka:-)


W wysuszonych sczerniałych trzcinowych szuwarach sześcionogi szczwany trzmiel bezczelnie szeleścił w szczawiu trzymając w szczekach strzęp szczypiorku i czesto trzepocząc skrzydłami.

Poczmistrz z Tczewa, rotmistrz z Czchowa.

Przyszedł Herbst z pstrągami i słuchał oszczerstw z wstrętem.

Chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie, strząsa skrzydła z dżdżu. I trzmiel w puszczy tuż przy Pszczynie straszny wszczyna szum. Mąż gżegżółki w chaszczach trzeszczy, w krzakach drzemie krzyk, a w Trzemesznie straszy jeszcze wytrzeszcz oczu strzyg.

Szedł Sasza suchą szosą , bo gdy susza szosa sucha.

Na strychu stacji straszy duch drucha Stacha

Chrząszcz brzmi w trzcinie - świerszcz strzyka za ścianą.

Koral koloru koralowego.

Zmiażdż dżdżownicę.

Przeleciały trzy pstre przepiórzyce przez trzy pstre kamienice.

Wiatr poświstuje wśród liści osiki - trzmiel brzęczy w powietrzu.

Dzwonił deszcz o deseczki i deszczułki. (szeptem i półgłosem)

W puszczy słyszano chrzęst oręża.

Tracz tarł tarcicę tak takt w takt, jak takt w takt tartak tarcicę tarł.

Zgódź się do dworu za zarządzającego. (szybko)

Obok otomany stała drabina z powyłamywanymi szczeblami.

Przemiał pszenicy na żarnach z dawien dawna przynosił ludziom pożytek.

Szczebiot dzieci przeszkadzał Strzemboszowi w głośnych ćwiczeniach gry na skrzypcach.

Czego trzeba strzelcowi do zestrzelenia cietrzewia drzemiącego w dżdżysty dzień na drzewie?

Butelka oetykietowana butelka nieoetykietowana.

Nie pieprz Piotrze wieprza pieprzem bo bez pieprza wieprze lepsze.

Jola lojalna - Jola nielojalna.

Ząb zupa zębowa - dąb zupa dębowa.

Konstantynopolitańczyk

Trzmiel na trzosie w trzcinie siedzi z trzmiela śmieją się sąsiedzi.

Warszawa w żwawej wrzawie w warze wrze o Warszawie.

Król królowej tarantulę włożył czule pod koszulę.

Dromader z Durbanu turban pożarł panu.

Teatr gra w grotach Dekamerona grom gruchnął w konar rododendrona.

Powstały z wydm widma w widm zwały wpadł rydwan.

Puma z gumy ma fumy a te fumy to z dumy.

Przy karczmie sterczy warsztat szlifierczy.

Cienkie talie dalii jak kielichy konwalii.

Pan ślepo śle, panie pośle!
Drgawki kawki wśród trawki - sprawką czkawki te drgawki.

Akordeonista zaiste zainteresował zaufanego augustyniallusa etiudą.

Koala i boa automatyzują oazę instalując aerodynamiczny aeroplan.
Augustyn przeegzaminował Aurelię z geografii, próbując wyegzekwować
wiadomości o aurze Australii i Suezie.

Nieoczekiwany nieurodzaj w Europie oraz nieumiejętna kooperacja państw
zaalarmowały autorów przeobrażeń.

Pewien dżudok w walce dżudo posiniaczył czyjeś udo.

To jest wir, a to żwir, w żwiru wirze ginie zbir!


Żagiel w łopot wpadł. To kłopot!

Raz lew wpadł w zlew, wprost w wody ciek, i nim kleń-leń wypchnął go
zeń, popłynął w ściek!


Raz dywizja telewizji pomagała szukać wizji, a znalazłszy ją w
Kirgizji, domagała się prowizji.
Źródło:
http://www.przedszkole.krosnoodrzanskie.pl/files/G%C5%81OSKI%20SZUMI%C4%84CE.pdf
http://forum.gazeta.pl/forum/w,576,50343712,50373922,wprawki_glupawki.html?v=2

Joomla Templates by Joomla-Monster.com