Problem kary w wychowaniu dziecka trudnego.

W wychowaniu nie ma środków uniwersalnych, dlatego stosowanie metody kary wymaga ogromnej umiejętności i kultury pedagogicznej, połączonej z uczuciem miłości do dziecka i pragnieniem jego dobra. E. Sujak w książce „Kontakt psychiczny w małżeństwie i rodzinie” pisze, że „Wychowanie nie może odbyć się bez nagrody i kary".

Podkreśla także, że nagroda powinna być na pierwszym miejscu, ponieważ utrwala ona pozytywne postępowanie o wiele silniej, niż kara zdolna jest wygasić zachowanie niepożądane.     Problem kar nabiera specjalnego znaczenia w przypadku dziecka trudnego, czyli takiego, które sprawia trudności wychowawcze Pamiętajmy, że nie ma dzieci złych, są tylko dzieci skrzywdzone, zaniedbane, niewłaściwie kochane. To one stwarzają trudności wychowawcze. Dziecko zranione przez życie, przez sytuacje życiowe, przez błędy dorosłych będzie raniło innych - swoich rówieśników, rodziców, napotkanych przechodniów. Do szkoły przychodzą dzieci z różnych rodzin, z rodzin borykających się z trudnościami materialnymi, z problemami zdrowotnymi, z rodzin przeżywających kryzysy różnego typu. To wszystko odbija się na dziecku. Często rodzice poniżają swoje dzieci, upokarzają je od najmłodszych lat, albo zbyt rozpieszczają. Takie dzieci są między nami. Przychodzą do szkoły, bronią się, albo rzucają na tych, którym jest lepiej. Wieczorami wychodzą z domu, wracają ukradkiem, bojąc się swoich rodziców.

 

Nie ma dzieci złych! Trudno kochać dziecko, które rani, jest agresywne, używa wulgarnych słów, ale za tym całym złem, które tkwi w dziecku, kryje się osobista tragedia, bezradność, strach, do którego dziecko nie chce się przyznać, którego się wstydzi. Stąd zazdrość, agresja, nałogi, złe towarzystwo, w którym dziecko szuka akceptacji. Takiemu dziecku należy pomóc. Trzeba wnikliwie szukać przyczyn nieprawidłowego zachowania, bo jak powiedział Platon: "nikt nie jest zły dobrowolnie". Zanim cokolwiek powiesz do trudnego, zbuntowanego dziecka, dobrze się zastanów, dlatego ono tak postąpiło. Niewłaściwy czyn powinien być przedmiotem głębokiej refleksji prowadzonej w atmosferze głębokiego zrozumienia i życzliwości dla młodego człowieka. Dziecko musi czuć, że karcimy je dlatego za złe uczynki, bo je kochamy, bo chcemy dla niego dobrze, bo nam na nim zależy, bo boimy się, że zejdzie na złą drogę, a za złe uczynki jako osoba dorosła będzie ponosiło konsekwencje. Dziecko musi wiedzieć, że nie pozwalamy mu pić alkoholu ani palić papierosów, bo to szkodzi jego zdrowiu. Ganimy postępowanie, a nie krytykujemy dziecka. Powinniśmy karać dzieci, by uchronić je przed stoczeniem się, przed zejściem na złą drogę pamiętając  wszakże o jak najczęstszym  nagradzaniu.

 

Autor: Teresa Kobylarczyk

Joomla Templates by Joomla-Monster.com