O konieczności współpracy rodziców ze szkołą.

Umiejętność wychowania będąca przez wieki czymś naturalnym dziś staje się problemem. Repertuar tego, co rzekomo dla dziecka dobre nigdy nie był tak ogłupiająco urozmaicony. Rodzice starają się zapewnić dzieciom więcej, niż mieli sami, zrobić wszystko, by miały jak najlepiej, żyją pod presją bycia idealnym rodzicem, gotowym na  każde zawołanie. Dziecko jest w centrum zainteresowania.

Tymczasem nie wychowa się szczęśliwego człowieka, jeśli nie nauczy się go pokory i cierpliwości. Tego, że świat i rodzice nie są po to, by spełniać wszystkie zachcianki. Najważniejsze w wychowaniu są jasne granice: to wolno, tego nie, ja mówię, ty słuchasz – i konsekwentne ich przestrzeganie. Kłopot w tym, że rodzice nie umieją stawiać granic lub brak im siły, by je egzekwować. Dom rodzinny jest pierwszym i najważniejszym ogniwem w dziedzinie wychowania. Dziecko rozpoczynając naukę w szkole przychodzi z pewnym doświadczeniem wyniesionym z domu, gdzie kształtuje się przeważnie dzięki kontaktom z dorosłymi i atmosferze, jaka panuje w rodzinie. Obserwując i naśladując rodziców, uczy się języka i zachowania, nabiera pewnych nawyków i upodobań, zaczyna odróżniać dobro od zła. Jeżeli w domu toleruje się złe zachowanie, dziecko ma mylne pojęcie o tym, co dobre, a co złe. Postawy rodziców mają  ogromny wpływ na kształtowanie się osobowości dziecka. Dziecko przebywa w szkole kilka godzin w ciągu dnia, resztę czasu spędza w domu, i to rodzice powinni interesować się tym, co dziecko robi w czasie wolnym, z kim się spotyka.     Narzekamy, że dzieci i młodzież są złe, zepsute, a sami często zachowujemy się nagannie. Używamy wulgarnych słów, nadużywamy alkoholu, palimy papierosy, zaniedbujemy swoje obowiązki. Za złe zachowanie winimy wszystkich wokoło: szkołę, kościół, kolegów czy koleżanki, telewizję, prasę.... Tymczasem rodzice są odpowiedzialni za wychowanie swoich dzieci, a szkoła powinna wspierać wychowawcze działania rodziny.  Rodzice są pierwszymi i najważniejszymi wychowawcami swoich dzieci. To oni ponoszą konsekwencje wykroczeń swoich nieletnich dzieci. Szkoła ma wspierać rodziców w ich wychowawczej roli, ale  nie może ich zastępować, nie jest w stanie.   Konieczna jest współpraca między domem a szkołą, by wychowanie było skuteczne. Autentyczna współpraca jest niezbędna dla dobra dzieci.

 

Autor: Teresa Kobylarczyk

Joomla Templates by Joomla-Monster.com